Spartiata nigdy nie dotyka ziemi plecami…

Spartiata nigdy nie dotyka ziemi plecami…

Lato to specyficzny okres w branży gier wideo. Prawie co miesiąc jesteśmy zasypywani zapowiedziami bo E3, Gamescom, TGS. Budowany jest hype na tytuły jesienne, ale nic nowego praktycznie się nie ukazuje. Lato, to przecież słońce, które świeci bezlitośnie w ekrany i uprzykrza zabawę lub świetny czas aby nadrabiać zaległości.

Lato, to też dobry moment na remastery. Wydawane w niższej cenie mogą służyć za „przystawkę” przed nowościami w sezonie. Tak też niedawno wydany został God of War III Remastered na PS4. O samej grze postaram się za wiele nie rozpisywać bo zrobili to już recenzenci, grający w wersje na PS3. Pod względem mechaniki w remasterze nic się nie zmieniło, dostaliśmy kalkę 1 do 1.

Czy to dobrze, czy źle? Z jednej strony nikt się chyba nie spodziewał czegoś nowego, po co ulepszać coś co było już dobre. Z drugiej strony samo podbicie rozdzielczości, nowe tekstury i poprawiony efekt światła to trochę mało.

Jeśli chodzi o wizualną część gry to Santa Monica się postarało. Szczególnie polecam zwrócić uwagę na grę świateł, to tak naprawdę jedyny element, który mocno odznacza się w „ulepszonej” wersji. GoW III był bardzo dopracowaną produkcją już na poprzedniej generacji. Wyglądał naprawdę dobrze i tutaj trudno było wyczarować coś nowego i zaskakującego. Bardzo to niestety widać w momencie kiedy wchodzą renderowane przerywniki filmowe, są one rozmyte i jakby rozciągnięte.

Jeśli chodzi o grywalność, to jest to ten sam GoW co wcześniej. Dla mnie jedynym zaskoczeniem jest fakt, że remaster powstał chyba na bazie podstawowego kodu gry i exploty czy glitche, które dorobiły się łatek na PS3 są zawarte w remasterze. Tak też jeśli ktoś nie chce się zbytnio męczyć a mimo wszystko wbić złote trofeum za przejście gry na hardzie, to można to zrobić za drugim przejściem, które nie zajmie wam więcej niż 30 min ;).

Fabularnie… to hack’n’slash – czy ktoś w to gra dla fabuły? Jeśli tak, to przepraszam, ja niestety jestem z tych, którzy wybierają ten gatunek głównie ze względu na dynamiczną rozgrywkę. Niemniej jednak fabuła boga wojny ma ręce i nogi i polecałabym zapoznać się ze streszczeniem dwóch pierwszych części zanim zapoznamy się z trójką. W innym wypadku obawiam się, że niektóre wątki mogą wydać się niezrozumiałe.

Czy ten remaster był potrzebny i czy warto się z nim zapoznać? Moim zdaniem nie. Gow III w wersji na PS3 jeszcze się nie zestarzał i dalej jest piękną i dobrą grą. Jeśli jeszcze posiadacie swoje PS3 i nie graliście w finałową część trylogii, to spokojnie możecie kupić wersję na starą generację. Jeżeli jednak wyzbyliście się już PS3 lub też PS4 jest waszą pierwszą konsolą od Sony to z przygodami Kratosa warto się zapoznać. Jest to solidny kawał dobrej dynamicznej rozgrywki opryskanej hektolitrami krwi.

 

PS. w ramach przypomnienia, nie wiem czy pamiętacie ale przy premierze GoWa III na starą generację odbył się konkurs. Wrzucam moje ulubione nagranie konkursowe, ot dla śmiechu :).