[Z innej beczki] Droga do wstąpienia

[Z innej beczki] Droga do wstąpienia

Niniejszym rozpoczynamy cykl „Z innej beczki”. Tytuł zapożyczony rzecz jasna od Monty Pythona i właśnie w takim klimacie oczekujcie wpisów. Nie czarujmy – często po zakończonym dniu pracy, aby zresetować mózg zaczynamy myśleć o różnych rzeczach i to co „na trzeźwo” nie miało absolutnie żadnego sensu, teraz wygląda jak prawda objawiona. Zatem zaczynamy o zestawiania gry indie oraz kapeli metalowej.

Uwielbiam ciężką muzykę. Nie mam buntowniczej natury lub ekstremalnych poglądów. Najzwyczajniej w świecie lubię to, jest dla mnie katharsis, oczyszczeniem, formą wyrzucenia z siebie negatywnych emocji. Przeciwwagą dla tego jest pop, ale ja nie o tym. Jakiś czas temu czytałem recenzję płyty „Clearing The Path To Ascend” kapeli YOB. Zainteresowałem się tym, znalazłem na Spotify i przesłuchałem. W czwartek kiedy ten pamiętny odsłuch miał miejsce, olśniło mnie. Płyta jest o grze Proteus!

Przede wszystkim powiedzmy coś o Proteusie. Jest to gra indie, o grafice przywodzącej na myśl Amigę 500 i dźwiękach kojarzonych z NESem. Nie żeby było to złe, chcę tylko zobrazować Wam jak to wygląda. Jedyne co robimy w tej grze to zwiedzamy proceduralnie generowaną wyspę i przechodząc przez portal zmieniamy pory roku kończąc na zimie.

Na płycie YOB są cztery utwory, tak jak w Proteusie są cztery pory roku. Pierwszy utwór „In Our Blood” mówi o nieumiejętności odnalezienia się i naszych instynktach, które są zakorzenione „w naszej krwi”. Podobny jest początek gry – zaczynamy na mieliźnie, w bliżej nieokreślonej odległości od wysypy i instynktownie kierujemy się ku niej. Możemy nie znać otoczenia, ale wiedzeni przeczuciem zmierzamy w głąb wyspy.

Witness of old
Suffer unto wisdom

Świadek starego
Ciepienie w mądrość

Ten fragment tekstu kawałka „Unmask The Spectre” odnosi się do dziwnych pomników na wyspie, a także wydających dźwięk obelisków. Fragment przytoczyłem, gdyż jest to najjaśniejsze odwołanie. Cały utwór można zaś połączyć z pozostałościami po ludziach jakie znajdziemy na wyspie, tj. opuszczona chatka, pomniki oraz wieża pozwalająca się przenosić z jednego krańca wyspy na drugi. Podczas zabawy zadajemy z automatu pytanie, co się z nimi stało. Może doznali objawienia ostatecznego i opuścili świat materialny?

Proteus-2012-11-01-96uPuB1086371195-0001

Najważniejszym elementem gry na jaki zwracamy uwagę, aby ją ukończyć to krąg kamieni, który przenosi nas do następnej pory roku. Jak wszyscy wiemy ze szkoły oddalenie naszej planety od Słońca jest różne w zależności od miesiąca. I teraz najlepsze na okładce płyty znajduję się trzy Słońca, których wielkość reprezentuje pory roku. Największe z nich to lato, średnie jesień i najmniejsze to zima.

NR090_YOB-ClearingThePathtoAscend

„Gdzie wiosna?”, zapytacie. Otóż nie ma, gdyż wiosna jest etapem startowym i nie przenosimy się do nie niej, a ilość Słońc symbolizuje przemiany, jakie mają nadejść, czyli trzy portale-pory roku. Trzy są także ukryte trofea za ukończenie gry, a każdy odpowiada kolejnemu etapowi objawienia.

Zima nadeszła i dostępujemy wstąpienia w ostatnim utworze pod tytułem „Morrow”. „Fall and see when there’s no ground” czyli spadamy i nie widzimy gruntu. Jednakże niekoniecznie musi chodzić o spadanie, lecz o zawieszenie, skoro nie mamy gdzie spaść. W takiej sytuacji możemy jedynie medytować, aby osiągnąć nirwanę.

ps. Tekst ten i wiele jemu podobnych jakie pojawią się w przyszłości ma charakter satyryczny, ale nie odmówicie mu trochę racji. Dobrze jest patrzeć na wiele rzeczy z przymrużeniem oka, na swoje największe pasje także 🙂

ps2. Jeżeli ktoś lubi ciężkie brzmienie to polecam ten album. Jest zajebisty!

Grę Proteus możecie kupić na PSN lub Steam. Kupując na PSN pamiętajcie o naszych zdrapkach dostępnych na automacie!